Lithuania-Poland-Russia ENPI Cross-border Co-operation Programme 2007-2013
Subskrypcja
Partnerzy projektu





Dołącz do nas

   

„ART OF CHOICES” Z KONRADEM GĘCĄ

W dniach 8–12 czerwca 2015 r. w Centrum Komunikacji Kultur w Kłajpedzie (lit. Klaipėdos kultūrų komunikacijų centras; KKKC) odbyły się imprezy finałowe projektu wymiany działaczy kultury współczesnej „Bliski nieznajomy” („Close stranger”), w którym wzięły udział trzy miasta: Kłajpeda (Litwa), Gdańsk (Polska) oraz Kaliningrad (Rosja). Jedna z tych imprez to cykl specjalistycznych warsztatów z dziedziny sztuki dźwiękowej „Art of Choices”. Czterodniowe warsztaty poprowadził artysta z Polski Konrad Gęca. W czasie warsztatów dźwiękowych ludzie byli zachęcani do badania krajobrazu dźwiękowego – do słuchania, nagrywania i analizowania codziennych zdarzeń; do poszukiwania sposobów wykorzystywania dźwięku jako tworzywa twórczego. Na temat krajobrazu dźwiękowego, rytuałów miejskich oraz wspomnianych warsztatów rozmawiamy z artystą dźwiękowcem Konradem Gęcą.

Jak myślisz, na czym polega związek dźwięku, przestrzeni i czasu?

Te trzy elementy są nierozłączne. Jest między nimi ciągła komunikacja. I to się odbywa na małą i dużą skalę, w odniesieniu do akustycznych właściwości konkretnego miejsca, ale i w związku z jego historią czy lokalizacją w odniesieniu globalnym. Zobrazuję to przykładem. Wyobraź sobie, że idziesz na koncert w małym klubie i tam gra perkusista. Przede wszystkim powinien się on zastanowić czy nagłaśniać perkusję czy grać bez mikrofonów. Jeśli przestrzeń jest bardzo mała lepiej zagrać ciszej, spokojniej, niż katować publiczność nieuzasadnioną ilością decybeli. Ale można też pomyśleć o przestrzeni w szerszy sposób – nie tylko w odniesieniu do uwarunkowań akustycznych – o historii budynku, w którym ma się odbyć koncert, o ludziach, którzy w nim bywają, o jego położeniu czy otoczeniu itd. Te informacje możemy wykorzystać do opowiedzenia jakiejś historii. Warto o tym myśleć w fazie projektowania wydarzenia.

Jaka jest rola dźwięków w mieście?

Istnieje wiele dźwięków, do których jesteśmy przyzwyczajeni, na które nie zwracamy uwagi. Ale one tam są, a miejski hałas może mieć na nas znaczący wpływ, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi.

Jak wytłumaczyć pojęcie pejzaż dźwiękowy?

O ile pejzaż wizualny jest tym co wokoło widzimy, tak pejzaż dźwiękowy jest tym, co słyszymy wokół siebie w danym miejscu.

Dźwięk i tekst. Jaki jest ich związek?

Tekst i dźwięk pozostają w ścisłej relacji. Podczas warsztatu, który tutaj prowadzę podkreślam rolę dźwięku jako informacji. Celem naszego spotkania jest stworzenie dźwiękowej opowieści na temat Kłajpedy. Dlatego słuchając pejzażu dźwiękowego tego miasta, najpierw skupiamy się na znalezieniu dźwięków charakterystycznych, wyróżniających to miejsce na tle innych, koncentrujemy się przede wszystkim na znaczeniach, jakie te dźwięki niosą. Dopiero kiedy zamkniemy ten pierwszy etap możemy skupić się na estetycznych wartościach dźwięku. W ten sposób mamy szansę stworzyć ciekawą kompozycję, pełną treści i walorów estetycznych.

Jakie dźwięki nagrywać? Jakie obszary miejskie wybrać?

Każdy musi wybrać indywidualnie. Ja osobiście lubię dźwięki, poprzez które można zbudować konflikt, z resztą mam tendencję do utrzymywania balansu pomiędzy ciszą a hałasem – jeśli napełnię się ciszą, to potem szukam przestrzeni pełnych życia. Lubię miejsca, które zapewniają wiele warstw dźwiękowych. Można wtedy potraktować świat jak wielką orkiestrę, i można nią dyrygować. Spacerując w obrębie jakiejś przestrzeni, zbliżając się lub oddalając od źródła dźwięku, niczym reżyser siedzący za mikserem, zgłaśniam lub ściszam te partie dźwięków, które są dla mnie bardziej interesujące. Lub po prostu wybieram takie miejsce, które brzmi “najpełniej”, zastygam i słucham. Kiedy grałem swój pierwszy wyjazdowy koncert w Radomiu, pewien chłopak skomentował mój występ stwierdzeniem: “człowiek jest jak gąbka – potrzebuje czasu żeby nasiąknąć dźwiękiem”. On na tym moim koncercie nie nasiąknął, nie tylko dlatego, że był to zły występ, ale też dlatego, że prawdopodobnie każdy ma swój idywidualny czas nasiąkania.

Pojedynczy dźwięk a ich kombinacje. Jaki jest ich związek?

Każdy dźwięk zawiera informację. Wychodząc od znaczenia tego pierwszego, możemy dodawać kolejne i w ten sposób decydować o wymowie kompozycji. Prostym przykładem na stworzenie konfliktu może być zastawienie śpiewu ptaków (dźwięki natury) z warkotem samochodów (dźwięki wytworzone przez człowieka).

Jak można wpływać poprzez dźwięki na przestrzeń publiczną?

Lubię przerywać rytuały i sprawdzać jak wszystko działa. Niegroźne interwencje mogą polegać na zorganizowaniu koncertu w przetrzeni, w której się one nigdy nie odbywają, w miejscu, do którego ludzie przychodzą od lat w jakimś określonym celu. Ciekawe wydaje mi się działanie, które ich z tego wieloletniego rytmu wytrąci. Takie sytuacje są też interesujące dlatego, że trudno przewidzieć co się stanie, nie sposób być pewnym końcowego efektu, celem jest, po części, eksperyment sam w sobie. Akcje w przestrzeni publicznej wydają mi się aktualnie najbardziej pożadaną praktyką, mają szansę odegrać większą rolę i w prosty sposób zgromadzić liczną publiczność.

Jaki wpływ na pejzaż dźwiękowy ma przeszłość konkretnego miejsca?

Każde miejsce jest inne. Każde miejsce ma swoją historię. Jej wpływ na pejzaż dźwiękowy może być przedmiotem ciekawych badań.

Co to są miejskie rytuały i interfejs audio?

To bardzo szeroki i otwarty temat, tak jak cały pomysł na to wydarzenie, w którym uczestniczymy. Każdy musi sobie sam odpowiedzieć na to pytanie – jak je rozumie, jak się do niego ustosunkować poprzez działanie w ramach tej rezydencji. Osobiście bardzo lubię takie otwarte sytuacje, dopuszczające wielość interpretacji.

Skąd wiesz, jak przekroczyć podziały społeczne i kulturowe?

Należy zacząć od siebie. Ja jestem z Polski, gdzie nie istnieje niestety różnorodność kulturowa. To wpływa na nietolerancję wśród ludzi. Dlatego trzeba tym ludziom zapewnić możliwość uczestniczenia w wydarzeniach, które pokazują różne kultury i pokazać, że nie jesteśmy na tym świecie sami. Koniecznością jest stworzenie człowiekowi możliwości poznania szerszego spektrum widzenia, w odniesieniu do różnych kontekstów kulturowych. Szczególnie dotyczy to małych miast i wsi.

Czy dźwięki mogą świadczyć o wizerunku miasta?

Oczywiście, aktualnie podejmujemy ten temat w ramach projektu “Close, stranger”.

Jaka jest podstawowa koncepcja związana z pracą artystów dźwiękowych?

Kiedy odpowiadałem na to pytanie podczas wywiadu moja odpowiedź brzmiała:
“Nie ma kogoś takiego, jak artysta. Każdy, kto coś tworzy jest artystą. Gdy gotujesz obiad, jesteś artystą. To podejście jest bardzo ważne. Teraz pracuję jako tzw. “artysta”, chociaż nigdy nie skończyłem szkoły artystycznej. Uczyłem się wszystkiego sam (choć nie bez pomocy wielu osób), w związku z tym uważam, że każdy może zostać takim artystą praktykiem, którym ja teraz jestem. Uwielbiam cytat z Josepha Beuysa – “Obierz ziemniak i jesteś rzeźbiarzem”

Ale teraz kiedy autoryzuję ten wywiad już myślę inaczej. Sądzę, że posłużyłem się uproszczeniem i jakkolwiek w każdym z nas tkwi potencjał twórczy, to jednak istotą sprawy jest coś innego – a mianowicie to czy na skutek naszego działania dokonuje się jakaś zmiana w relacji z drugim człowiekiem. O ile ta zmiana się dokona, choćby i dużo później, to mamy do czynienia z sytuacją, w której człowiek wykorzystał swój potencjał twórczy i stał się artystą. Jeśli zaś to działanie nie ma wpływu na drugiego człowieka, to choćby był to najlepiej obrany ziemniak pod słońcem to jednak nie będzie ten rzeźbiarz artystą.

Ostatecznie fakt, że pracuję z dźwiękami otoczenia na pewno nie jest przypadkowy – obserwacja życia i bycie blisko ludzi jest stałym elelmentem tej praktyki. Wolę funkcjonować w realnym świecie niż w odizolowanym od niego studiu.

Prowadzisz zajęcia praktyczne w Kłajpedzie “Sztuka wyborów”. Powiedz nam, co można zauważyć? Jakie są wyniki?

Wyniki?… Jestem bardziej świadomy. Myślę, że uczestnicy warsztatu także. Warsztat daje możliwość komunikacji, wymiany poglądów, uczymy się od siebie nawzajem. Jest to dla mnie aktualnie jedna z ważniejszych form komunikacji. To było bardzo dobre doświadczenie i moc inspiracji od uczestników warsztatu. Jeśli chodzi o całe wydarzenie to spotkałem wielu ciekawych ludzi, którzy byli specjalistami z różnych dziedzin. Krytycy sztuki, niezależni badacze, socjologowie i artyści dźwiękowi spotkali się żeby podjąć temat miejskich rytuałów. Myślę, że taka dyskusja z udziałem ludzi z różnych środowisk to bardzo dobry pomysł i chciałbym w oparciu o taki model organizować wydarzenia w przyszłości.

Dziękuję za rozmowę.